Rozmawiamy z Darią Zawiałow

Daria Zawiałow ma za sobą udział w niejednym programie łowiącym młode talenty. Jednak w przeciwieństwie do wielu laureatów talent shows, tej piosenkarce rzeczywiście udało się odnaleźć swoje miejsce na polskim rynku muzycznym. Kariera tej młodej gwiazdy nabiera niezwykłego tempa, dlatego z pewnością warto już teraz przyjrzeć się bliżej Darii Zawiałow. My postanowiliśmy porozmawiać z nią o początkach, płycie, inspiracjach i czego lubi słuchać w wolnej chwili.

Foto: Facebook/Daria Zawiałow

Flare: Zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się, kiedy mając pięć lat, wystąpiłaś w telewizji w programie „Od przedszkola do Opola”. Czy pamiętasz coś z tego okresu?

Daria Zawiałow: Pamiętam, że bardzo chciałam wygrać pudło zabawek (śmiech)

Flare: Kolejnym programem w którym pokazałaś się  to była– „Szansa na sukces”. Co dał Tobie ten program?

Daria Zawiałow: ”Szansa na sukces” to były moje początki na ”poważnej scenie”. Miałam 15 lat, byłam dzieciakiem, które chciało się sprawdzić. To było dla mnie duże doświadczenie, które później pomogło mi np. zdobyć pracę w chórkach u Maryli Rodowicz.

Flare: Wiele piosenkarek zaczyna od śpiewania w chórkach, choćby Kayah. Ty też miałaś okazję współpracować z Marylą Rodowicz. Jak wspominasz ten czas?

Daria Zawiałow: Ten czas wspominam bardzo pozytywnie, mogłam jeździć busem wraz z zespołem, występować na wielkich scenach przed ogromną publicznością, pierwszy raz spróbować swoich sił z odsłuchem dousznym. Dla nastolatki to już jest naprawdę coś.

Flare: Dzięki udziałom w programach telewizyjnych  dojrzewałaś w show biznesie. Co było dla Ciebie najtrudniejsze?

Daria Zawiałow: Nie sądzę żebym dojrzewała w showbiznesie, a już na pewno nie dzięki programom. Najtrudniejsze dla mnie w tamtym okresie było samodzielne utrzymywanie się.Oczywiście mama pomagała mi jak mogła, ale musiałam jednak sobie radzić sama, mieszkając w wielkim mieście, 500 km od rodzinnego domu. Musiałam dookoła siebie zrobić wszystko samodzielnie, ale największym problemem było podejmowanie świadomych, dojrzałych decyzji, które czasami trzeba było podjąć spontanicznie, bez konsultacji z kimś starszym.

Foto: Facebook/Daria Zawiałow

Flare: Jak znajomi odbierali twoje próby zaistnienia w show-biznesie?

Daria Zawiałow: Wiesz, nie próbowałam zaistnieć w show-biznesie. Zależało mi na tym aby mieć możliwość tworzenia muzyki, nagrywania płyt. Przyjaciele i rodzina zawsze byli wsparciem.

Flare: Wzięłaś również udział w „Mam talent” i „X-Factorze”. Dlaczego zdecydowałaś się na udział w obu programach?

Daria Zawiałow: Jak już wspomniałam, byłam dzieckiem i chciałam się sprawdzać. Podpatrywałam moje idolki, np. Anię Dąbrowską w Idolu i myślałam sobie, że może też spróbuję. Ania nagrała później wspaniałą debiutancką płytę, później kolejne równie fantastyczne, była w tym sobą – też marzyłam o takim losie.

Flare: Czy zastanawiasz się czasem co byłoby , gdbyś wygrała jeden z tych programów? Jak sądzisz, czy wtedy umiałabyś zawalczyć o swoje?

Daria Zawiałow: Być może kiedyś się zastanawiałam, ale teraz nie patrzę wstecz. Niczego nie żałuję, myślę, że wszystko co mnie spotyka, nawet jeśli jest złe, prowadzi mnie później do czegoś dobrego. Miałam propozycję jako 19-latka, tuż po ”Mam Talent” nagrania płyty, lecz nie takiej jaką chciałam nagrać. Odmówiłam, postawiłam na swoje. Myślę, że wygrana niczego by nie zmieniła.

Flare: Dwukrotnie śpiewałaś w Opolu. Jak sądzisz, czy festiwale tego typu są jeszcze potrzebne artystom, zarówno tym , którzy zaczynają jak i tym z dorobkiem. I co daje udział w takim festiwalu w dzisiejszych czasach?

Daria Zawiałow: Każdy jest inny i każdy potrzebuje czegoś innego. Na pewno nie każdemu jest potrzebny taki festiwal, bo przecież mamy całą masę wspaniałych, zdolnych artystów,którzy nie potrzebowali występów na festiwalach, bronią się swoją muzyką. Ja wspominam występ w Opolu bardzo pozytywnie i dość emocjonalnie. Wystartowaliśmy w Debiutach, bo pierwszy raz od wielu lat była możliwość zaprezentowania swoich utworów. Byłam podekscytowana tym, że ”Malinowy Chruśniak” mógł zabrzmieć na deskach amfiteatru opolskiego, który, umówmy się, jest legendą. Występował tam Czesław Niemen, Andrzej Zaucha. Jest to miejsce magiczne i na zawsze takie pozostanie. Przykro mi tylko, że teraz ten festiwal jest sprowadzany do polityki i tak źle się dzieje wokół niego. Nie powinno tak być, muzyka powinna być ponad tym.

Foto: Facebook/Daria Zawiałow

Flare: Jak wspominasz okres pracy nad debiutancką płytą?

Daria Zawiałow: Wspominam go bardzo intensywnie, emocjonalnie, ale jakże wspaniale. Wraz z Michałem Kushem, kompozytorem i producentem albumu, moim najlepszym przyjacielem, pracowaliśmy przez 4 lata. Zaczynaliśmy kiedy miałam 19 lat więc okres tworzenia albumu był dla mnie przełomowy nie tylko muzycznie, ale i mentalnie. Można powiedzieć, że dojrzewałam wraz z tą płytą, pomogła mi stać się kobietą. Tworzenie muzyki i tekstów ukształtowało mnie. To był piękny czas.

Flare: Na płycie prezentujesz cały wachlarz emocji, ukrytych w twoim głosie. Momentami jest przepełniony energią, czasami rozgorczony ale także nie brakuje subtelności. Skąd takie podejście do śpiewania?

Daria Zawiałow: Chciałam stworzyć album, który nie będzie popisem wokalnym, a zbiorem ciekawych, przyjemnych dla ucha utworów. Płyta jest dość eklektyczna, ale myślę, że jest to jej zaleta. Każdy utwór jest inny,każdy przekazuje inne emocje więc i wokal jest inny w każdym z nich.

Flare: Czym inspirujesz się, pisząc teksty do nowych piosenek?

Daria Zawiałow: Inspiruję się tak naprawdę wszystkim. Najmniej swoim życiem osobistym. Póki co zauważyłam, że kręci mnie tworzenie rzeczywistości, jakaś kreacja, pisanie o tym co mogło się w ogóle nigdy nie wydarzyć. Lubię tworzyć scenariusze, opowiadać historie.

Foto: Facebook/Daria Zawiałow

Flare: Nie da się ukryć, że masz starannie zrealizowane teledyski. Czy sama wymyślasz scenariusze do nich?

Daria Zawiałow: Scenariusze wymyślam wraz z reżyserami. Oni poddają pomysł, a potem razem pracujemy nad dopracowaniem scenariusza. Pisanie tekstów i tworzenie historii w teledysku, w jakiś sposób się łączy. Może kiedyś będzie mi dane napisać jakiś scenariusz do teledysku czy filmu, mogłabym odnaleźć nową pasję (śmiech).

Flare: Czy mogłabyś podzielić się z nami jakiej słuchasz muzyki w zaciszu domowym, w drodze na koncert a jakiej kiedy spotykasz się z przyjaciółmi?

Daria Zawiałow:  Nie zamykam się na muzykę. Czasami wieczory spędzam z Billie Holiday, w drodze towarzyszy mi Explosions in The Sky albo The Last Shadow Puppets, w kuchni The Beatles. Kocham Czesława Niemena, Radiohead, The kills. Wszystko też zależy od nastroju, pogody. Moje życie jest usłane muzyką.

admin

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *