Po lecie włosy nie potrzebują więcej kosmetyków. Potrzebują lepiej dobranej pielęgnacji

Słońce, słona i chlorowana woda, wysoka temperatura i częstsza stylizacja – wakacje potrafią dać włosom mocno w kość. Pod koniec lata pasma często tracą połysk, stają się szorstkie, trudniejsze do rozczesania i bardziej podatne na łamanie. Pierwszy odruch? Dołożyć kolejną maskę albo jeszcze bardziej intensywne nawilżanie. Tymczasem jesienią warto podejść do pielęgnacji nieco inaczej.

Po lecie nasze włosy często bardzo wyraźnie pokazują, przez co przeszły w ostatnich miesiącach. Słońce, wysoka temperatura, słona i chlorowana woda oraz częstsza stylizacja mogą naruszać ich ochronną warstwę. W efekcie pasma stają się matowe, szorstkie, plączą się i zaczynają łamać znacznie łatwiej niż wcześniej.

Intensywne nawilżanie jest wtedy ważne, ale może nie odpowiadać na wszystkie potrzeby włosów. Zamiast więc mnożyć kosmetyki na łazienkowej półce, lepiej przyjrzeć się temu, czego włosy rzeczywiście potrzebują po lecie.

Dlaczego po wakacjach włosy wyglądają gorzej?

Łodyga włosa składa się przede wszystkim z kory, która odpowiada za jego właściwości mechaniczne, oraz otaczającej ją osłonki zbudowanej z nachodzących na siebie łusek.

Kiedy powierzchnia osłonki jest gładka, ogranicza tarcie, ułatwia rozczesywanie i sprawia, że włosy równomiernie odbijają światło. To właśnie wtedy wyglądają na bardziej gładkie i błyszczące. Warto też pamiętać, kiedy jednak osłonka zostaje naruszona, efekt jest szybko widoczny: włosy stają się szorstkie i matowe, częściej się plączą i są bardziej podatne na łamanie.

Dlatego jesienią nie zawsze chodzi wyłącznie o „więcej nawilżenia”. Znacznie ważniejsze może okazać się połączenie składników działających na różne potrzeby włosa.

„Regeneracja włosów” – co właściwie oznacza?

Pamiętaj , że określenie „regeneracja włosów” jest pewnym kosmetycznym skrótem myślowym. Widoczna część włosa nie odbudowuje się biologicznie. Nie oznacza to jednak, że odpowiednio dobrana pielęgnacja nie może znacząco poprawić jej wyglądu i kondycji. Może wygładzać powierzchnię włosa, zmniejszać tarcie i zabezpieczać pasma przed kolejnymi uszkodzeniami.

I właśnie dlatego po lecie bardziej niż liczba kosmetyków liczy się przemyślana rutyna i połączenie formuł pełniących różne, uzupełniające się funkcje.

Peptydy, proteiny i lipidy – trio, któremu warto się przyjrzeć

Na takim podejściu opiera się linia Rebuilding COM-PLEX marki so!flow, stworzona przede wszystkim z myślą o włosach rozjaśnianych, ale odpowiadająca również na potrzeby pasm osłabionych słońcem, stylizacją i zabiegami chemicznymi.

Formuły łączą dwa uzupełniające się kierunki pielęgnacji: wsparcie wewnętrznej struktury włosa oraz ochronę jego powierzchni. Jedną z kluczowych ról odgrywają naturalne, niskocząsteczkowe peptydy, które dzięki niewielkim rozmiarom mogą docierać głębiej w strukturę włosa i wspierać jego osłabione obszary. Towarzyszą im proteiny, pomagające wzmacniać pasma, poprawiać ich elastyczność i ograniczać podatność na kruszenie. Składniki lipidowe wspierają natomiast wygładzenie, miękkość i ochronę zewnętrznej warstwy włosa.

To podejście przypomina nam o jednej z najważniejszych zasad pielęgnacji: nie zawsze potrzebujemy więcej produktów – czasami potrzebujemy po prostu lepiej dobranych składników.

Fot: Materiały prasowe marki

Trzy kroki zamiast przepełnionej kosmetyczki

Linia Rebuilding COM-PLEX obejmuje trzy produkty: odbudowujący szampon, maskę oraz esencję bez spłukiwania. Zamiast funkcjonować jako przypadkowe kosmetyki stosowane osobno, tworzą uzupełniającą się rutynę pielęgnacyjną. Odbudowujący szampon Rebuilding COM-PLEX jest pierwszym etapem pielęgnacji. Następnie przychodzi czas na odbudowującą maskę, a całość uzupełnia esencja bez spłukiwania.

To szczególnie interesująca propozycja w przypadku włosów rozjaśnianych, regularnie stylizowanych na gorąco albo takich, które po wakacjach stały się wyraźnie bardziej suche, matowe i łamliwe. Przy pielęgnacji odbudowującej znaczenie ma jednak nie tylko to, czego używamy, ale również jak regularnie to robimy. Efekt większej gładkości i miękkości może być zauważalny szybko, jednak konsekwentnie prowadzona rutyna pozwala najlepiej wykorzystać działanie poszczególnych formuł i dłużej utrzymać uzyskane rezultaty.

Co pokazały badania?

Efekty regularnego stosowania produktów oceniono również w badaniach aplikacyjnych.

Po 21 dniach stosowania maski 95% badanych zauważyło efekt odbudowy i wzmocnienia włosów, a 90% – zmniejszenie ich łamliwości i kruchości. W przypadku esencji 95% badanych wskazało na jej odbudowujące i wzmacniające działanie. Z kolei po 14 dniach stosowania szamponu 95% badanych odczuło wzmocnienie włosów, 90% zauważyło efekt ich odbudowy, a 85% – ograniczenie łamliwości.

Kosmetyki to jedno. Codzienne nawyki też mają znaczenie

Nawet najlepiej dobrana pielęgnacja nie powinna kończyć się na produktach stojących pod prysznicem.

Po wakacjach warto zwrócić uwagę również na kilka prostych nawyków: delikatne osuszanie włosów bez intensywnego pocierania ręcznikiem, rozczesywanie zaczynające się od końcówek oraz ograniczenie stylizacji w wysokiej temperaturze.

Dzięki temu pasma są mniej narażone na kolejne uszkodzenia, a efekt wygładzenia może utrzymywać się dłużej.

Foto: materiały prasowe marki

MÓJ WERDYKT

Po lecie włosy zdecydowanie potrzebują czegoś więcej niż kolejnej porcji nawilżenia i właśnie dlatego linia so!flow Rebuilding COM-PLEX wydaje się szczególnie dobrze pomyślana. Najbardziej podoba nam się to, że zamiast rozbudowywać pielęgnację o kolejne przypadkowe kosmetyki, mamy prosty, trzyetapowy system: szampon, maskę i esencję bez spłukiwania.

Formuły łączą peptydy, proteiny i składniki lipidowe, dzięki czemu pielęgnacja skupia się zarówno na wzmocnieniu osłabionych włosów, jak i na ich wygładzeniu i zabezpieczeniu.

Największą gwiazdą tej trójki jest dla nas maska. To właśnie po taki produkt sięgnęlibyśmy wtedy, kiedy włosy po lecie są szorstkie, matowe, plączą się i wyraźnie straciły swoją miękkość. Dużym plusem całej linii jest też to, że została opracowana z myślą o włosach rozjaśnianych, czyli tych, które zazwyczaj wymagają szczególnie uważnego traktowania.

Przekonująco wyglądają również wyniki badań aplikacyjnych: po 21 dniach stosowania maski 95% badanych zauważyło efekt odbudowy i wzmocnienia włosów, a 90% zmniejszenie ich łamliwości i kruchości. W przypadku esencji 95% badanych wskazało na działanie odbudowujące i wzmacniające.

Czy warto? To jedna z tych jesiennych kuracji, którym warto dać miejsce w łazience, szczególnie jeśli włosy są rozjaśniane, regularnie stylizowane albo po wakacjach po prostu wyglądają na zmęczone. Najbardziej przekonuje nas prostota całego pomysłu: zamiast dziesięciu przypadkowych kosmetyków dostajemy trzy produkty, które mają ze sobą współpracować.

Jesień nie musi więc oznaczać kosmetycznej rewolucji. Czasem zamiast dokładać kolejne produkty, lepiej sprawdzić, czy te, których używamy, rzeczywiście odpowiadają na aktualne potrzeby włosów.

Szampon odbudowujący do włosów rozjaśnianych cena 25,99 zł

Maska odbudowująca do włosów rozjaśnianych cena 29,99 zł

Esencja odbudowująca do włosów rozjaśnianych, cena 32,99 zł

Materiał powstał we współpracy z marką so!flow. Materiał przygotowany we współpracy z zespołem trychologów.

martalfare

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *