Sucha skóra zazwyczaj nie znosi lata? – Ten balsam z filtrem SPF to zmieni.

Niewiele produktów zyskało tak dużą popularność jak Cicaplast marki La Roche-Posay. Po przetestowaniu kremu Cicaplast Baume SPF 50 zdałam sobie sprawę, jak wiele traciłam dzięki temu produktowi.

Reklamowany jako odżywczy balsam, który koi i chroni podrażnioną skórę, a nawet drobne urazy, oryginalny balsam Cicaplast może być stosowany do różnych celów, od nawilżania po redukcję gruczołów łojowych na nosie. Wersja z filtrem SPF 50 oferuje to wszystko, a dodatkowo zapewnia ochronę przeciwsłoneczną .

Inni bohaterowie z serii Cicaplast są nieodzownym elementem mojej codziennej pielęgnacji od lat, więc nic dziwnego, że ten krem ​​teraz do nich dołącza. Po tygodniu testów, oto moje szczere przemyślenia na temat Cicaplast Baume SPF 50 – i dlaczego dołączył do grona moich ulubionych kremów z filtrem przeciwsłonecznym do suchych miejsc.

La Roche-Posay
Cicaplast Repairing Baume B5+ SPF 50 do skóry podrażnionej

Cicaplast Baume SPF 50: Nasza ecenzja

Od dawna znałam oryginalny Cicaplast i jego zalety, szczególnie w leczeniu bardzo suchej i zniszczonej skóry. Jednak nigdy nie czułam, że jest mi potrzebny. Mam raczej tłustą cerę, a mój wspomniany strach przed zatykaniem porów i wpuszczaniem trądziku do mojego życia wystarczył, żeby mnie zniechęcić. Ale po odkryciu formuły z filtrem SPF 50 byłam odpowiednio zaintrygowana.

Moim głównym pytaniem było, jak ten produkt może w ogóle działać jako krem ​​z filtrem przeciwsłonecznym. Zakładałam, że jest bardzo gęsty i nie rozprowadza się łatwo, więc sama myśl o nakładaniu go na twarz była błędem. Ale po nałożeniu na dłoń zdałam sobie sprawę, jak łatwo formuła się wchłania i wysycha.

Chociaż został zaprojektowany do nakładania na konkretne problematyczne obszary, a nie na całą twarz, chciałam sprawdzić, czy sprawdzi się na mojej twarzy. Próbka dodała mi pewności siebie, by nałożyć go cienką warstwą, aby sprawdzić, jak sprawdzi się w ciągu dnia i czy będzie pasował do mojej skóry.

Próbka kremu Cicaplast SPF wmasowanego.

Z przyjemnością donoszę, że byłam niezwykle pozytywnie zaskoczona. Produkt ładnie wygładził skórę i wchłonął się znacznie szybciej, niż się spodziewałam. Spodziewałam się tłustego, błyszczącego wykończenia ze względu na kremową formułę, ale szybko się wchłonął i pozostawił konsystencję przypominającą skórę.

Używałam nieco więcej wokół nosa i na suche miejsca i produkt świetnie sobie poradził z ukojeniem tych miejsc i złagodzeniem pojawiającej się wówczas tekstury.

Utrzymywał się komfortowo na mojej twarzy przez cały dzień, zapewniając zauważalne nawilżenie. Jednak ze względu na to, że nie jest przeznaczony do pełnego filtra SPF, zauważyłam, że pod koniec dnia lekko się rolował z makijażem.

Moja skóra po zastosowaniu Cicaplast SPF 50.

Połączyłam go z moim zwykłym filtrem SPF – nałożyłam bazę pod mój codzienny krem ​​z filtrem i nałożyłam Cicaplast SPF 50 wokół nosa oraz na wszelkie suche, swędzące miejsca, które się pojawiały. Ta metoda to zdecydowanie klucz do sukcesu. Pozwoliła mi w pełni chronić skórę przed promieniowaniem UV, jednocześnie zwalczając suche miejsca i niedoskonałości tam, gdzie było to potrzebne.

Kto powinien stosować Cicaplast Baume SPF 50?

Należy pamiętać, że Cicaplast Baume SPF 50 nie jest przeznaczony do codziennego stosowania na całą twarz – chyba że masz bardzo uszkodzoną lub delikatną skórę. To raczej kojący krem, który można stosować na problematyczne obszary i podrażnienia, aby złagodzić podrażnienia, wyleczyć je i chronić przed słońcem.

Doskonale chroni i odżywia trudne partie skóry, nie obniżając przy tym poziomu ochrony SPF. Natychmiast koi skórę po aplikacji, dzięki czemu jest bardzo przydatnym balsamem, który warto mieć pod ręką w razie jakichkolwiek problemów.

Moim ulubionym sposobem aplikacji jest nakładanie go wokół nosa, gdzie skóra jest bardzo sucha, oraz na miejsca takie jak ramiona, łokcie i kolana, gdzie skóra jest podatna na przesuszenie lub łuszczenie się po opalaniu. Można go również stosować do odżywiania tatuaży i ochrony ich przed słońcem, a także na gojące się otarcia.

Jeśli jednak uważasz, że używanie go na twarzy mogłoby przynieść Ci korzyści, mogę potwierdzić, że jest to produkt odpowiedni do tego celu — łagodzi dyskomfort, a jednocześnie chroni przed promieniowaniem UV.

martalfare

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *